 | Gier: 1214 |
 | Recenzji userow: 504
|
 | Gosci online: 15 |
|
Gatunek: Strategiczne
Producent: Micrprose
Rok wydania: 1992
Dodano: 2006-02-22
Pobrano: 1366
Liczba głosów: 62
Ocena: 3,2 |  |
Sir Francis Drake, John Hawkins, “Czarnobrody” to niektóre ze sławnych, szesnasto lub siedemnastowiecznych postaci, jakimi można pokierować w grze Pirates. Jak łatwo się domyślić byli piratami – bezwzględnymi, obeznanymi z fechtunkiem, nawigacją i innymi gałęziami sztuki (z tym już rzadziej niestety), ludźmi napadającymi na statki handlowe. Nie zważali na banderę, straty w ludziach – najważniejszy był dla nich łup. Nie gardzili zarówno złotymi monetami jak i towarami, które można było potem odsprzedać. Tak przedstawia się zarys historyczny. Czas no opisanie samej gry.
A w niej można robić, co nam się tylko podoba. Wszystko, o czym czytaliśmy w książkach czy oglądaliśmy w filmach możemy także zrobić w dziele Sida Meier’a. Jest, więc atak na wrogie jednostki, ostrzeliwanie je z dział, pojedynki na szpady, grabież miast, portów no i słynące z dużej widowiskowości abordaże. Na tym nie kończą się nasze przygody. Od czasu do czasu możemy dostać losowe zdarzenia, jak np. kupno mapy ze skarbem (nie zawsze prawdziwa, ale pieniądze warto wydać), porwanie córki gubernatora, którą potem musimy uratować i kilka innych. Warto także podkreślić kilka szczegółów, jakie nam zaserwowali autorzy – z inną prędkością płynie statek pod wiatr, a inną razem z nim, można to wykorzystać najlepiej podczas wymiany ogniowej dwóch statków. I tu widzimy kolejną dopracowaną rzecz, jaką jest względny realizm (co powiecie o tym że trzeba mieć określone racje żywnościowe na poszczególne wyprawy?). Fajną sprawą jest także to, że możemy wybrać czy chcemy rozpocząć swoją własną karierę albo pokierować jakąś historyczną ekspedycją. Ogólnie grywalność tytułu jest dosyć duża, z tego powodu, że tak naprawdę wyszło bardzo mało takich gier i każda z nich dzięki temu ma swoją wartość.
Podczas uruchomienia gry mamy do wyboru 3 rodzaje wyświetlania grafiki: CGA, Tandy – 1000 i EGA. Pomijając fakt, że w najlepszym trybie, czyli EGA gra nie wygląda zbyt ciekawie nie chciałem patrzeć na inne, bo mógłbym dostać nagłego ataku :). Gdy znajdujemy się w mieście wygląda wszystko dosyć znośnie – mamy menu i ilustrację danego miejsca czy zdarzenia i kilka możliwości do wyboru. Ale jak już wypłyniemy to niestety stajemy przed rzeczywistą mocą obliczeniową ówczesnych komputerów :). Morze niebieskie, ląd zielony, kilka drzewek rosnących tu i ówdzie, stateczki (te akurat najlepiej wyglądają) i to wszystko, co zobaczymy…
Od strony dźwiękowej też nie jest za dobrze. Niby słychać coś tam w tle, ale nie pasuje mi to zbytnio do tematyki. Bardziej na miejscu były by jakieś karaibskie rytmy, a tak trzeba się zadowolić kilkoma melodiami jakby robionymi na poczekaniu.
Jeżeli czujesz, że jesteś prawdziwym wilkiem morskim, zagraj w gierkę. Pomimo swoich wad jest to całkiem udany tytuł. Może nie jakiś rewolucyjny, ale pomijając oprawę, gra się bardzo dobrze.
|